Przyjęło się mówić, że Polacy nie trafili w dziesiątkę jeśli chodzi o położenie geograficzne swojego państwa. Liczne wojny z sąsiadami zza zachodniej i wschodniej granicy są tego dowodem. Ale to nie znaczy, że nigdy nie byliśmy zwycięzcami i nie prowadziliśmy polityki zaczepnej. Od XVI do XVIII wieku prowadziliśmy bardzo intensywną politykę ekspansywną, tym samym walcząc o hegemonię w Europie Wschodniej z Carską Rosją. Przykładem mogą być chociażby wojny inflanckie (dominium Maris Baltici – pol. władztwo Morza Bałtyckiego) odbywające się w latach 1558-1583 między Szwecją, Danią i Cesarstwem Rosyjskim a Rzeczpospolitą Obojga Narodów (unia z Litwą – 1569 rok). Stawką było panowanie w basenie Bałtyku oraz władza nad Inflantami. Tudzież sławne Dymitriady, które były niczym innym jak interwencjami zbrojnymi polskiej i litewskiej szlachty w politykę wewnętrzną Carskiej Rosji w okresie tzw. wielkiej smuty (1604-1610). Chodziło o to, by na moskiewskim tronie zasiadły osobę podającą się za syna Iwana Groźnego. Mimo że druga Dymitriada początkowo wydawała się zakończyć powodzeniem, ponieważ królewicz Władysław Waza został wybranym przez bojarów carem Wszechrusi jako Władysław Zygmuntowicz, to w ostatecznym rozrachunku i tak wygnano go razem ze szlachtą polsko-litewską z Moskwy. Same Dymitriady zaś, stały się przyczyną wybuchu wojny polsko-rosyjskiej w latach 1609-1618.
Można sobie zadać pytanie, dlaczego, mimo bycia potężnym i silnym w owych czasach państwem – przegraliśmy. Odpowiedź na to pytanie można będzie uzyskać już 25 października w bibliotece wilanowskiej na ul. Kolegiackiej 3 o godzinie 18:30. Odbędzie się debata pt. „Lach czy Moskal, czyli dlaczego Rzeczpospolita Obojga Narodów przegrała rywalizację z Rosją o hegemonię w Europie Wschodniej w XVI-XVIII wieku?”. Rozmowa zostanie przeprowadzona z dr hab. Konradem Bobiatyńskim, prof. Mirosławem Nagielskim i dr Zbigniewem Hundertem. Tematem przewodnim będzie wynik walki o władzę w Europie Wschodniej między XVI a XVIII wiekiem.
(źródło zdjęcia głównego: https://niezlomni.com/)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze